[Polsat news] Nieświeża wiadomość [Cafe Modowo]

Blogi Brak Komentarzy »

Image via Wikipedia

Jak donosi m.in. serwis branżowy, w najbliższą sobotę rusza nowy kanał informacyjny - Polsat News. Znając tempo, w jakim odbierają tam pocztę firmową, służbowe telefony i fakt, że co niektórym potrzeba tam ok. dwóch tygodni na rozeznanie się o czym się do niej/niego rozmawiało 3 minuty wcześniej, bo inaczej “nie kaman”, to ja […]

[Mistrzostwa uważamy za rozpoczęte!] Moje typy na Euro 2008 [Metro]

Blogi Brak Komentarzy »

Zaczynam od meczów sobotnich: Portugalia - Turcja, kursy za bwin Portugalia 1,65 X 3,50 Turcja 5,25. Typ: 1.Portugalię znamy doskonale z eliminacji. Pamiętamy, że ograliśmy ją w Chorzowie, ale już nie pamiętamy, że to było jej jedyna porażka w tych eliminacjach. Z obozu portugalskiego dochodzą wieści o nienajlepszej atmosferze w zespole, ale jest też ponoć wielka chęć rewanżu za nieudane Euro 2004 (”tylko finał” przed własną publicznością). Grę Portugalczyków mają ciągnąć będący w dobrej formie Simao (lewe skrzydło) i Cristiano Ronaldo (prawe). W środku dyrygować ma Deco. Na ławce poczeka Ricardo Quaresma.Tak jak Portugalczycy mają swojego Brazylijczyka - Deco, tak samo Turcy. Jest nim Mehmet Aurelio. To jednak nie ta liga co Deco (nawet jeśli jest w słabszej dyspozycji, choć ponoć Luiz Felipe Scolari mówi, że “odbudował” go już po kiepskim sezonie w Barcelonie.No i pamiętajmy, że Portugalczycy wygrywali z Turcją na Euro 96 i 2000 nie tracąc gola (1:0 w fazie grupowej i 2:0 w ćwierćfinale). Szwajcaria - Czechy, kursy za gamebookers Szwajcaria 2,70 X 3,10 Czechy 2,63. Ale typ to: under 2,5, kurs 1,50.Szwajcarzy mają całkiem mocną ekipę: Muller z Olympique Lyon (choć jest po kontuzji, nie wiadomo czy zagra), Senderos (Arsenal), Magnin (VfB Stuttgart) potrafiący znakomicie strzelać z wolnych, Frei (Borussia Dortmund). Grają też na własnym terenie.Czesi stawiają na defensywę. Mają m.in. Cecha, Jankulovskiego i Kovac. Z przodu Barosa bez formy, Kollera, który gra coraz słabiej. Nie mają, co najważniejsze Rosicky’ego i Nedveda. Dlatego typ under 2,5.

[Polsat news] Nieświeża wiadomość [Cafe Modowo]

Blogi Brak Komentarzy »

Image via Wikipedia

Jak donosi m.in. serwis branżowy, w najbliższą sobotę rusza nowy kanał informacyjny - Polsat News. Znając tempo, w jakim odbierają tam pocztę firmową, służbowe telefony i fakt, że co niektórym potrzeba tam ok. dwóch tygodni na rozeznanie się o czym się do niej/niego rozmawiało 3 minuty wcześniej, bo inaczej “nie kaman”, to ja […]

[Mistrzostwa uważamy za rozpoczęte!] Moje typy na Euro 2008 [Metro]

Blogi Brak Komentarzy »

Zaczynam od meczów sobotnich: Portugalia - Turcja, kursy za bwin Portugalia 1,65 X 3,50 Turcja 5,25. Typ: 1.Portugalię znamy doskonale z eliminacji. Pamiętamy, że ograliśmy ją w Chorzowie, ale już nie pamiętamy, że to było jej jedyna porażka w tych eliminacjach. Z obozu portugalskiego dochodzą wieści o nienajlepszej atmosferze w zespole, ale jest też ponoć wielka chęć rewanżu za nieudane Euro 2004 (”tylko finał” przed własną publicznością). Grę Portugalczyków mają ciągnąć będący w dobrej formie Simao (lewe skrzydło) i Cristiano Ronaldo (prawe). W środku dyrygować ma Deco. Na ławce poczeka Ricardo Quaresma.Tak jak Portugalczycy mają swojego Brazylijczyka - Deco, tak samo Turcy. Jest nim Mehmet Aurelio. To jednak nie ta liga co Deco (nawet jeśli jest w słabszej dyspozycji, choć ponoć Luiz Felipe Scolari mówi, że “odbudował” go już po kiepskim sezonie w Barcelonie.No i pamiętajmy, że Portugalczycy wygrywali z Turcją na Euro 96 i 2000 nie tracąc gola (1:0 w fazie grupowej i 2:0 w ćwierćfinale). Szwajcaria - Czechy, kursy za gamebookers Szwajcaria 2,70 X 3,10 Czechy 2,63. Ale typ to: under 2,5, kurs 1,50.Szwajcarzy mają całkiem mocną ekipę: Muller z Olympique Lyon (choć jest po kontuzji, nie wiadomo czy zagra), Senderos (Arsenal), Magnin (VfB Stuttgart) potrafiący znakomicie strzelać z wolnych, Frei (Borussia Dortmund). Grają też na własnym terenie.Czesi stawiają na defensywę. Mają m.in. Cecha, Jankulovskiego i Kovac. Z przodu Barosa bez formy, Kollera, który gra coraz słabiej. Nie mają, co najważniejsze Rosicky’ego i Nedveda. Dlatego typ under 2,5.

Milczenie po milczeniu. Dwie książki ‘z tajnych archiwów Watykanu’

Blogi Brak Komentarzy »

W marcu ogłoszono encyklikę "Mit brennender Sorge", którą o. Blet nazywa "dokumentem walki z nazizmem". Wedle Godmana nie zasługiwała ona na taką ocenę: "Przeszło dwa lata przed początkiem II wojny światowej głowa Kościoła katolickiego mogła punkt po punkcie potępić herezje narodowego socjalizmu i związane z nim "błędy epoki". Jednak Achille Ratti milczał". Encyklika zdaniem watykanisty była czymś innym niż pełnym odrzuceniem nazizmu. Czymś "pośrednim między troskami niemieckiego episkopatu i obawami Rzymu". Obie strony przepełnione były troską co do komunizmu, żadna nie chciała zerwania stosunków z nazistami. Potępienia nie było. Jak zauważył to już w 1961 katolicki publicysta E. W. Boeckenfoerde encyklika stanowiła przejaw walki o zawarte w konkordacie bona particularia katolicyzmu.

Milczenie po milczeniu. Dwie książki ‘z tajnych archiwów Watykanu’

Blogi Brak Komentarzy »

W marcu ogłoszono encyklikę "Mit brennender Sorge", którą o. Blet nazywa "dokumentem walki z nazizmem". Wedle Godmana nie zasługiwała ona na taką ocenę: "Przeszło dwa lata przed początkiem II wojny światowej głowa Kościoła katolickiego mogła punkt po punkcie potępić herezje narodowego socjalizmu i związane z nim "błędy epoki". Jednak Achille Ratti milczał". Encyklika zdaniem watykanisty była czymś innym niż pełnym odrzuceniem nazizmu. Czymś "pośrednim między troskami niemieckiego episkopatu i obawami Rzymu". Obie strony przepełnione były troską co do komunizmu, żadna nie chciała zerwania stosunków z nazistami. Potępienia nie było. Jak zauważył to już w 1961 katolicki publicysta E. W. Boeckenfoerde encyklika stanowiła przejaw walki o zawarte w konkordacie bona particularia katolicyzmu.

[Białoczerwoni przegrali] Polska - Niemcy. Bez umiejętności. Bez ambicji. Bez złudzeń. [To tylko piłka]

Blogi Brak Komentarzy »

Jak zwykle oglądałem inny mecz niż większośc polskich dziennikarzy sportowych i innych pseudospecjalistów…Powtórka z rozrywki ( fot. Powtórka z rozrywki…) W poprzednim felietonie, zatytułowanym Naprzód Niemcy, podałem jeden podstawowy argument przemawiający o zwycięstwie podopiecznych Loewa - klasa. Polacy są słabsi fizycznie, taktycznie i technicznie. Wczoraj liczyłem tylko na tradycyjną w takich sytuacjach wolę walki przez 90 minut. Niestety zawiodłem się prawie na wszystkich. I wcale nie chodzi mi o indywidulane błędy, których się nie ustrzegliśmy, ale o postawę i zaangażowanie. Nie mogę miec pretensji o formę - bo jej jak nie było w “przedeurowych” sparingach tak nie ma w dalszym ciągu. Dowodem na potwierdzenie tej tezy jest Jacek Krzynówek, który wczoraj zagrał jak amator - i nie dla tego, że jak zauważają niektórzy, dostawał za mało piłek, ale dlatego, że nie potrafił jej przyjąc, a jak już ją posiadał, to nie wiedział co z nią zrobic.  Polskie media w dzisiejszych wiadomościach zdecydoeanie nadużywają słowa “walczyli”. Czy naprawdę dziennikarze nie widzą różnicy w “walce”, którą pokazali Chorwaci ze słabiutką Austrią, a “walką” Polaków? Czy, któryś z polskich napastników gryzł trawę jak Ivica Olic, nawet przy korzystnym wyniku? Czy, któryś z chłopców Leo, nawet w lekko niedozwolony sposób próbował uprzykrzyc życie niemieckim piłkarzom? No właśnie… ( fot. Ebi - Jezu, jak mogłem zapomniec o meczu?!)  Coraz gorsza Gazeta.pl , po oczach bije zajawką tekstu - Oceny Polaków: Słaby Ebi, przeciętny Roger. Już w samym tekscie wspominając, że Roger robił na boisku to czego od niego oczekiwano. Od dziennikarzy dostał 3+. Byc może z trybun Panowie Dziennikarze mają gorszą widocznośc, ale ja wczoraj widziałem, że tylko Roger był zawodnikiem, który prezentował umiejętności, z którymi nie wstyd jechac na Euro. Technicznie był lepszy od wielu Niemców. Miał pomysł jak grac, jedyne czego nie miał to partnerów do tej gry. Nie zgadzam się również z oceną Ebiego. Przecież on wczoraj w ogólę nie zagrał! Zero punktów z Niemcami, przy porażce Austrii z Chorwacją już w drugim meczu stawia polskią drużynę pod ścianą. Z gospodarzami od pierwszej minuty musi zagrac Roger, a pozostali muszą w ogóle zagrac. Remis z Austrią oznacza pojawienie się w trzecim meczu takich tuzów futbolu jak Pazdan, Kokoszka czy Zachorski. Tego chyba byśmy nie chcieli. Spoko nic się nie stało!  ( fot. Spoko, nic się nie stało….) Wielkie brawa dla Roberta Kubicy. 

[Białoczerwoni przegrali] Polska - Niemcy. Bez umiejętności. Bez ambicji. Bez złudzeń. [To tylko piłka]

Blogi Brak Komentarzy »

Jak zwykle oglądałem inny mecz niż większośc polskich dziennikarzy sportowych i innych pseudospecjalistów…Powtórka z rozrywki ( fot. Powtórka z rozrywki…) W poprzednim felietonie, zatytułowanym Naprzód Niemcy, podałem jeden podstawowy argument przemawiający o zwycięstwie podopiecznych Loewa - klasa. Polacy są słabsi fizycznie, taktycznie i technicznie. Wczoraj liczyłem tylko na tradycyjną w takich sytuacjach wolę walki przez 90 minut. Niestety zawiodłem się prawie na wszystkich. I wcale nie chodzi mi o indywidulane błędy, których się nie ustrzegliśmy, ale o postawę i zaangażowanie. Nie mogę miec pretensji o formę - bo jej jak nie było w “przedeurowych” sparingach tak nie ma w dalszym ciągu. Dowodem na potwierdzenie tej tezy jest Jacek Krzynówek, który wczoraj zagrał jak amator - i nie dla tego, że jak zauważają niektórzy, dostawał za mało piłek, ale dlatego, że nie potrafił jej przyjąc, a jak już ją posiadał, to nie wiedział co z nią zrobic.  Polskie media w dzisiejszych wiadomościach zdecydoeanie nadużywają słowa “walczyli”. Czy naprawdę dziennikarze nie widzą różnicy w “walce”, którą pokazali Chorwaci ze słabiutką Austrią, a “walką” Polaków? Czy, któryś z polskich napastników gryzł trawę jak Ivica Olic, nawet przy korzystnym wyniku? Czy, któryś z chłopców Leo, nawet w lekko niedozwolony sposób próbował uprzykrzyc życie niemieckim piłkarzom? No właśnie… ( fot. Ebi - Jezu, jak mogłem zapomniec o meczu?!)  Coraz gorsza Gazeta.pl , po oczach bije zajawką tekstu - Oceny Polaków: Słaby Ebi, przeciętny Roger. Już w samym tekscie wspominając, że Roger robił na boisku to czego od niego oczekiwano. Od dziennikarzy dostał 3+. Byc może z trybun Panowie Dziennikarze mają gorszą widocznośc, ale ja wczoraj widziałem, że tylko Roger był zawodnikiem, który prezentował umiejętności, z którymi nie wstyd jechac na Euro. Technicznie był lepszy od wielu Niemców. Miał pomysł jak grac, jedyne czego nie miał to partnerów do tej gry. Nie zgadzam się również z oceną Ebiego. Przecież on wczoraj w ogólę nie zagrał! Zero punktów z Niemcami, przy porażce Austrii z Chorwacją już w drugim meczu stawia polskią drużynę pod ścianą. Z gospodarzami od pierwszej minuty musi zagrac Roger, a pozostali muszą w ogóle zagrac. Remis z Austrią oznacza pojawienie się w trzecim meczu takich tuzów futbolu jak Pazdan, Kokoszka czy Zachorski. Tego chyba byśmy nie chcieli. Spoko nic się nie stało!  ( fot. Spoko, nic się nie stało….) Wielkie brawa dla Roberta Kubicy. 

[Białoczerwoni przegrali] Niemcy-Polska - okiem laika i nie eksperta. [Enjoy it! ]

Blogi Brak Komentarzy »

Każdy miał swoje zaklęcia rzucić na ten mecz, tak aby nasza reprezentacja w końcu pokonała Niemców. Nie udało się ale nie było tak jak w Dortmundzie, ani tym bardziej jak w Korei. Rafał Stec nawet w pewny trans popadł , ale i to nie pomogło. Przegraliśmy, ale widać było - szczególnie w drugiej połowie, gdy na boisku pokazał się Roger - że możemy stworzyć sobie sytuacje. Trochę mało pocieszające jest to, że między Rogerem a resztą reprezentacji widać, może nie przepaść ale sporą różnice. Przynajmniej w tym meczu.  Ale jest to też dobra wiadomość, gdyż może w końcu będziemy mieli swojego rozgrywającego (W pewnym momencie zdawało mi się, że kibice zaczęli skandować: „Roger, Roger, Roger!” - ale może się tylko przesłyszałem). Nie zawiodłem się na Żurawskim, gdyż byłem prawie pewny że jego gra będzie wyglądała tak jak wyglądała. Dla mnie jego czas w reprezentacji się skończył. Nie zmienie zdania, nawet gdy nastrzela bramek w następnych meczach. Zawiodłem się na Smolarku, który był niewidoczny w tym meczu. Krzynówek też zagrał słabo ale on chociaż się starał. Podobała mi się  gra Lewandowskiego, który nie bał się oddawać strzałów z dystansu. Wiemy też, że Golański na lewą stronę się nie nadaje. Gdybym miał wpływ na skład to zostawił bym ustawienie 4-5-1, ale w miejsce Żurawskiego wystawił bym Rogera, Krzynówka zastąpił by Smolarek, a na szpicy Saganowski albo Piszczek. I Wawrzyniak na lewej, koniecznie. Zaczęło się też narzekanie na trenera, w studiu Polsatu brylowali w tym Kołtoń, Hajto, Koźmiński. Nie podoba mi się to, że Ci panowie odgrywają wielkich mentorów (ciągle powtarzają, przeanalizowaliśmy wszystkie mecze itd. Jakby starali podkreślić na siłę to, że oni się na tym znają). Boniek też swoje dokładał, ale żeby oddać mu sprawiedliwość, nie robił tego ze złośliwością. Nawet zaznaczył, że po przegranym Euro trenera nie trzeba zmieniać. Zaś co do relacji Polsatu, to temat na osobny wpis, dużo było wpadek. Podsumowując, ja się występu biało-czerwonych nie wstydzę. Widzę po tym meczu swiatełko w tunelu. Dalej będę żywił nadzieje, że pokonamy Austrię i Chorwację (która dziś zaprezentowała się o wiele gorzej niż sądziłem.) i wyjdziemy z grupy. A jeśli nawet nie. To sądzę, że bez walki się nie poddadzą. POST SCRIPTUM: Brawa dla Roberta Kubicy, za pierwsze zwycięstwo w GP Formuły 1, osłodził nam ten niedzielny wieczór.

[Białoczerwoni przegrali] Niemcy-Polska - okiem laika i nie eksperta. [Enjoy it! ]

Blogi Brak Komentarzy »

Każdy miał swoje zaklęcia rzucić na ten mecz, tak aby nasza reprezentacja w końcu pokonała Niemców. Nie udało się ale nie było tak jak w Dortmundzie, ani tym bardziej jak w Korei. Rafał Stec nawet w pewny trans popadł , ale i to nie pomogło. Przegraliśmy, ale widać było - szczególnie w drugiej połowie, gdy na boisku pokazał się Roger - że możemy stworzyć sobie sytuacje. Trochę mało pocieszające jest to, że między Rogerem a resztą reprezentacji widać, może nie przepaść ale sporą różnice. Przynajmniej w tym meczu.  Ale jest to też dobra wiadomość, gdyż może w końcu będziemy mieli swojego rozgrywającego (W pewnym momencie zdawało mi się, że kibice zaczęli skandować: „Roger, Roger, Roger!” - ale może się tylko przesłyszałem). Nie zawiodłem się na Żurawskim, gdyż byłem prawie pewny że jego gra będzie wyglądała tak jak wyglądała. Dla mnie jego czas w reprezentacji się skończył. Nie zmienie zdania, nawet gdy nastrzela bramek w następnych meczach. Zawiodłem się na Smolarku, który był niewidoczny w tym meczu. Krzynówek też zagrał słabo ale on chociaż się starał. Podobała mi się  gra Lewandowskiego, który nie bał się oddawać strzałów z dystansu. Wiemy też, że Golański na lewą stronę się nie nadaje. Gdybym miał wpływ na skład to zostawił bym ustawienie 4-5-1, ale w miejsce Żurawskiego wystawił bym Rogera, Krzynówka zastąpił by Smolarek, a na szpicy Saganowski albo Piszczek. I Wawrzyniak na lewej, koniecznie. Zaczęło się też narzekanie na trenera, w studiu Polsatu brylowali w tym Kołtoń, Hajto, Koźmiński. Nie podoba mi się to, że Ci panowie odgrywają wielkich mentorów (ciągle powtarzają, przeanalizowaliśmy wszystkie mecze itd. Jakby starali podkreślić na siłę to, że oni się na tym znają). Boniek też swoje dokładał, ale żeby oddać mu sprawiedliwość, nie robił tego ze złośliwością. Nawet zaznaczył, że po przegranym Euro trenera nie trzeba zmieniać. Zaś co do relacji Polsatu, to temat na osobny wpis, dużo było wpadek. Podsumowując, ja się występu biało-czerwonych nie wstydzę. Widzę po tym meczu swiatełko w tunelu. Dalej będę żywił nadzieje, że pokonamy Austrię i Chorwację (która dziś zaprezentowała się o wiele gorzej niż sądziłem.) i wyjdziemy z grupy. A jeśli nawet nie. To sądzę, że bez walki się nie poddadzą. POST SCRIPTUM: Brawa dla Roberta Kubicy, za pierwsze zwycięstwo w GP Formuły 1, osłodził nam ten niedzielny wieczór.