[Białoczerwoni przegrali] Polska - Niemcy. Bez umiejętności. Bez ambicji. Bez złudzeń. [To tylko piłka]
Bez kategorii czerwiec 9th, 2008Jak zwykle oglądałem inny mecz niż większośc polskich dziennikarzy sportowych i innych pseudospecjalistów…
( fot. Powtórka z rozrywki…) W poprzednim felietonie, zatytułowanym Naprzód Niemcy, podałem jeden podstawowy argument przemawiający o zwycięstwie podopiecznych Loewa - klasa. Polacy są słabsi fizycznie, taktycznie i technicznie. Wczoraj liczyłem tylko na tradycyjną w takich sytuacjach wolę walki przez 90 minut. Niestety zawiodłem się prawie na wszystkich. I wcale nie chodzi mi o indywidulane błędy, których się nie ustrzegliśmy, ale o postawę i zaangażowanie. Nie mogę miec pretensji o formę - bo jej jak nie było w “przedeurowych” sparingach tak nie ma w dalszym ciągu. Dowodem na potwierdzenie tej tezy jest Jacek Krzynówek, który wczoraj zagrał jak amator - i nie dla tego, że jak zauważają niektórzy, dostawał za mało piłek, ale dlatego, że nie potrafił jej przyjąc, a jak już ją posiadał, to nie wiedział co z nią zrobic. Polskie media w dzisiejszych wiadomościach zdecydoeanie nadużywają słowa “walczyli”. Czy naprawdę dziennikarze nie widzą różnicy w “walce”, którą pokazali Chorwaci ze słabiutką Austrią, a “walką” Polaków? Czy, któryś z polskich napastników gryzł trawę jak Ivica Olic, nawet przy korzystnym wyniku? Czy, któryś z chłopców Leo, nawet w lekko niedozwolony sposób próbował uprzykrzyc życie niemieckim piłkarzom? No właśnie…
( fot. Ebi - Jezu, jak mogłem zapomniec o meczu?!) Coraz gorsza Gazeta.pl , po oczach bije zajawką tekstu - Oceny Polaków: Słaby Ebi, przeciętny Roger. Już w samym tekscie wspominając, że Roger robił na boisku to czego od niego oczekiwano. Od dziennikarzy dostał 3+. Byc może z trybun Panowie Dziennikarze mają gorszą widocznośc, ale ja wczoraj widziałem, że tylko Roger był zawodnikiem, który prezentował umiejętności, z którymi nie wstyd jechac na Euro. Technicznie był lepszy od wielu Niemców. Miał pomysł jak grac, jedyne czego nie miał to partnerów do tej gry. Nie zgadzam się również z oceną Ebiego. Przecież on wczoraj w ogólę nie zagrał! Zero punktów z Niemcami, przy porażce Austrii z Chorwacją już w drugim meczu stawia polskią drużynę pod ścianą. Z gospodarzami od pierwszej minuty musi zagrac Roger, a pozostali muszą w ogóle zagrac. Remis z Austrią oznacza pojawienie się w trzecim meczu takich tuzów futbolu jak Pazdan, Kokoszka czy Zachorski. Tego chyba byśmy nie chcieli.
( fot. Spoko, nic się nie stało….) Wielkie brawa dla Roberta Kubicy.